Większość tego, co nazywamy „sobą”, nie powstała w jednej chwili. To efekt tysięcy powtórzeń, reakcji i decyzji, które z czasem zaczęły dziać się automatycznie. Mózg bardzo szybko uczy się tego, co często się powtarza lub czemu towarzyszą silne emocje, i równie szybko zaczyna traktować to jako normę.
Dzieje się tak nie dlatego, że mózg „lubi schematy”, lecz dlatego, że został zaprojektowany do oszczędzania energii. To, co znane i przewidywalne, staje się dla niego najprostszą, najmniej obciążającą drogą działania.
Czasem punkt wyjścia stanowi pojedyncze, silnie naładowane emocjonalnie doświadczenie. Zwłaszcza w dzieciństwie lub wczesnej adolescencji, gdy kora przedczołowa, odpowiedzialna za ocenę, hamowanie impulsów i dystans, wciąż intensywnie dojrzewa. W takich momentach młody mózg nie analizuje komunikatu tak, jak robi to dorosły. Traktuje go raczej jak instrukcję: „taki właśnie jesteś”, „tego możesz się po sobie spodziewać”.
Krótki, rzucony mimochodem komentarz rodzica, nauczyciela czy rówieśnika może zostać zapisany niemal bez filtra świadomej oceny. Zostaje utrwalony w pamięci implicytnej i proceduralnej. Z czasem z takich zapisów wyrastają schematy, czyli nie tyle myśli, które pamiętamy, ile domyślne sposoby reagowania, uruchamiane poza świadomością.
Wystarczy iskra. Krytyczna uwaga w pracy, napięta rozmowa z bliską osobą, moment, w którym czujemy się oceniani. Reakcja pojawia się szybciej niż refleksja. Emocja wyprzedza myśl.
Jeśli ktoś dotknie Twojego ramienia, prawdopodobnie nic się nie stanie. To zwykły, neutralny gest. Jeśli jednak dotknie tego samego ramienia, które kiedyś zostało zranione, reakcja może być zupełnie inna. Ten sam dotyk zacznie boleć.
Nie zmienił się gest ani intencja. Zmieniło się to, co mózg wcześniej skojarzył z zagrożeniem.
Podobnie w dorosłym życiu często reagujemy nie na to, co dzieje się tu i teraz, lecz na to, co zostało kiedyś zapisane. Zmiana ludzi, pracy czy relacji nie zawsze wystarcza, jeśli schemat reagowania pozostaje ten sam.
Wielu z nas myśli o zmianie jak o kwestii silnej woli. Z perspektywy neurobiologii sama decyzja to dopiero początek. Jeśli próbujemy myśleć inaczej, ale ciało i emocje reagują wciąż w ten sam sposób, stare połączenia neuronalne pozostają dominujące, a nowe są zbyt słabe, by realnie z nimi konkurować.
Prawdziwa przebudowa zaczyna się wtedy, gdy do nowego sposobu myślenia dołączamy nowe doświadczenie, cielesne i emocjonalne. Czasem bardzo drobne: świadome zatrzymanie się w trudnej chwili, zmiana oddechu, inna postawa ciała, nazwanie emocji, przerwanie automatyzmu choćby na kilkanaście sekund.
Każde takie doświadczenie buduje alternatywną ścieżkę neuronalną. Na początku jest ona wąska i niestabilna. Im częściej jednak jest używana, tym staje się mocniejsza i bardziej dostępna. Mózg uczy się, że istnieje więcej niż jedna możliwa reakcja.
Neuroplastyczność oznacza właśnie to: jeśli mózg potrafił nauczyć się jednego sposobu reagowania, potrafi nauczyć się także innego, bardziej aktualnego i mniej obciążającego.
Wiele osób wprowadza takie zmiany samodzielnie, poprzez uważność, pracę z ciałem i konsekwentne przerywanie automatycznych reakcji. Gdy jednak schematy są silnie związane z wczesnymi doświadczeniami, wstydem, unikaniem czy reakcjami ciała, sama analiza i powtarzanie „nowych myśli” często okazują się zbyt słabym sygnałem.
W sytuacjach, gdy stare schematy są silnie zapisane w ciele, sama analiza, czyli rozumienie problemu, często okazuje się zbyt słabym sygnałem dla mózgu. Wsparciem bywa wtedy psychoterapia oparta na pracy z doświadczeniem oraz hipnoterapia transpersonalna.
W stanie hipnozy nie tracimy kontroli. To stan silnie skupionej uwagi, w którym mózg działa trochę inaczej niż na co dzień. Zmniejsza się wpływ wewnętrznego krytyka i nadmiernej analizy, a zwiększa dostęp do emocji, wyobraźni i zapisanych głęboko reakcji.
Dzięki temu łatwiej zobaczyć to, co działa automatycznie. Te schematy, które w normalnym stanie pojawiają się szybciej niż myśl.
Z punktu widzenia neurobiologii ważne jest jeszcze jedno. W takim stanie mózg staje się bardziej podatny na uczenie się nowych reakcji i tworzenie nowych połączeń.
I to właśnie tutaj zaczyna się realna zmiana.
Nie polega ona na usunięciu starego schematu. Mózg tak nie działa. Polega na tym, że pojawia się nowe doświadczenie, które zaczyna mieć znaczenie.
Jeśli przez lata ciało nauczyło się reagować napięciem, lękiem albo wycofaniem, sama myśl „nie chcę już tak reagować” zwykle nie wystarczy. Ale jeśli w bezpiecznym stanie pojawi się inne doświadczenie, na przykład spokój w sytuacji, która wcześniej uruchamiała napięcie, coś zaczyna się zmieniać.
Nie na poziomie deklaracji. Na poziomie odczucia.
Ciało zaczyna rejestrować, że nie musi reagować tak jak kiedyś. Że napięcie nie jest jedyną odpowiedzią.
I właśnie to robi różnicę.
Bo dopóki zmiana istnieje tylko w głowie, stary schemat wciąż wygrywa. Ale kiedy pojawia się nowe doświadczenie, nawet krótkie, zaczyna powstawać inna ścieżka.
Z czasem to, co wcześniej było automatyczne, przestaje być jedyną reakcją.
Hipnoterapia transpersonalna nie programuje człowieka. Tworzy bezpieczne warunki, w których można zatrzymać automatyczną reakcję, przyjrzeć się jej z dystansu i doświadczyć czegoś innego zamiast niej.
Sesja nie zastępuje codziennej pracy. Działa raczej jak impuls, który pomaga wyjść z bardzo głęboko utrwalonych torów i zobaczyć, że możliwa jest zmiana.
A potem ta zmiana utrwala się już w codziennym życiu. Poprzez powtarzanie nowych doświadczeń.
Neuroplastyczność nie obiecuje szybkich transformacji. Pokazuje jednak coś bardzo konkretnego: mózg pozostaje zdolny do uczenia się przez całe życie.
To, kim jesteśmy dzisiaj, jest efektem tego, co przeżyliśmy i co wzmacnialiśmy w przeszłości. To, kim możemy być jutro, zależy od tego, jakie reakcje zaczniemy wzmacniać od teraz.
Stare wzorce nie muszą całkowicie zniknąć. Wystarczy, że przestaną być jedyną możliwą odpowiedzią.
Neuroplastyczność nie usuwa przeszłości. Pozwala przestać być jej więźniem.
Jeśli czujesz, że któryś schemat wciąż trzyma Cię w starym torze i chcesz zobaczyć, jak można go delikatnie przebudować, możesz umówić się na bezpłatną 15-minutową konsultację online.
Łukasz Kłys SubMind Therapy
Łukasz Kłys – hipnoterapeuta
Praca z podświadomością,
emocjami i przekonaniami
Kraków
Telefon: +48 501 512 245
E-mail: kontakt@submindtherapy.pl